Kategorie
pejzaż przyroda

Zima rano, zima wieczorem

Przed południem nieśmiało zaczęło przebijać się słońce, było kilka stopni poniżej zera. Niedziela, nigdzie się nie spieszę. Wziąłem pieska na spacer, a pod kurtkę aparat. Nie żeby go ukryć, tylko aby ogrzać. Mam odpowiednio obszerną kurtkę.

Miejsce, które lubię fotografować na spacerach. Co mają w sobie te konary starych dębów, że mnie tak przyciągają?
Pieskowi bardzo się podobało…
Pomieszanie z poplątaniem.

Po powrocie do domu wpadłem na pomysł, żeby po południu wybrać się do lasu. Pogoda była piękna, wzięliśmy kije do nordic walkingu i pojechaliśmy.

Najlepsza z żon dzielnie przemierzała leśne drogi, a ja co chwilę zostawałem w tyle, żeby uwiecznić krajobraz.
Aleja kasztanowa pogrążona w zimowym śnie.
No i proszę: to ja we własnej osobie. Aparat powierzyłem szanownej małżonce.
Śnieżna gąsienica.
Słońce oświetla już tylko czubki drzew w oddali.

3 odpowiedzi na “Zima rano, zima wieczorem”

zimowy las ma swoją magię, a dęby… Wieczność, potęga…Choć ja najbardziej lubię brzozy i sosny to dęby też mnie fascynują. Ale nie umiem ich fotografować tak, by na zdjęciach pokazać to, co widzę. Może po prostu pewne rzeczy nie dają się złapać nawet najlepszym sprzętem

Polubione przez 1 osoba

Tak, to jest czasem trudne. Szczególnie, że ludzkie oko inaczej działa niż obrazek z aparatu. Fotografujesz piękne drzewo, a potem okazuje się, że z przodu kłębią się brzydkie krzaki, a w tle jakieś gałęzie, które wszystko psują. Nie jest łatwo znaleźć odpowiednie miejsce.

Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s