Kategorie
pejzaż miejski zabytki

Majowe niebo nad Wrocławiem

Czy łączenie zdjęć z różną ekspozycją, podkręcanie kolorów, wygładzanie i wyostrzanie to oszukiwanie odbiorcy? To zależy… Dziś pokażę obrazy, które, oprócz pionowego zdjęcia Hali Targowej, są łączone z dwóch fotografii.

Wczoraj wiał silny wiatr, pogoda była zmienna i o zachodzie słońca na niebie pojawiły się malownicze obłoki. Wziąłem statyw i pojechałem nad Odrę. Fotografowałem Ostrów Tumski, Halę Targową i Stare Miasto. Robiłem po dwa takie same zdjęcia z różną ekspozycją, tzn. jedno jasne, drugie ciemne. Potem połączyłem je w Photoshopie. Dzięki temu widać zarówno kolory nieba, jak i to, co jest na ziemi, czyli ulicę, budynki czy wodę. Dlaczego tak? Bo lubię swój aparat, ale wiem, że to tylko bezmyślna maszyna. Nie pracuje tak jak oko. Gdy patrzymy na krajobraz, to nasze oko dostosowuje się do miejsca, w które skierujemy wzrok. Surowa fotografia tego nie potrafi. Jeśli dostosuje się do jasnego nieba, to wszystko co jest na ziemi będzie za ciemne i na odwrót rozjaśniając ciemne obiekty wypali niebo do białości.

3 odpowiedzi na “Majowe niebo nad Wrocławiem”

Robię to przy pomocy maski. Umieszczam te dwa zdjęcia (wstępnie obrobione w lightroomie) w jednym pliku Ps jako osobne warstwy. Pod spodem jest ciemniejsza, na wierzchu jaśniejsza. Potem dodaję maskę do górnej warstwy i maskuję to, co powinno pozostać ciemne. Sprawa byłaby prosta, gdyby fotografia przedstawiała spokojne morze i niebo. Maska wyglądałaby jak czarno-biała flaga. U góry czarna, żeby ciemniejsze niebo wyglądało z dolnej warstwy, a na dole biała, żeby woda była w wersji z górnej warstwy, czyli jaśniejsza. Prawdopodobnie granicę miedzy czernią a bielą maski trzeba by było lekko rozmyć, żeby nie wyglądała sztucznie. Niestety, w tym przypadku nie mamy prostej linii horyzontu. Trzeba uwzględnić dachy, drzewa itp. Żeby nie malować maski na piechotę oglądam kanały pojedynczych kolorów RGB moich zdjęć i wybieram ten, na którym granica między obiektami na ziemi a niebem jest najwyraźniejsza. W tym przypadku był to kanał niebieski ciemniejszego zdjęcia. Kopiuję go i wklejam na maskę, następnie odwracam (invert), czyli robię negatyw. Potem, przy pomocy polecenia „levels” czyli „kanały”, ścinam wszystkie szarości, żeby została niemal sama czerń i biel. Potem zamalowuję to, co zostało, żeby otrzymać dwie powierzchnie – czarną i białą oddzielone linią dachów. Nad tą linią trzeba trochę popracować – trochę ją rozmyć, poprawić, gdzieniegdzie uprościć. Gdybyś się pogubiła, to przypominam, że cały czas chodzi o pracę nad maską, a nie nad właściwym obrazem. Potem dopiero kopiuję wszystko na osobną warstwę przy pomocy polecenia „copy merged” i zabieram się za poprawianie obrazu. Poprawiam kolory, geometrię (żeby horyzont był prosty i żeby wieże się nie waliły), a na koniec wyostrzanie.

Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s